piątek, 3 marca 2017

SYLVECO NIE POSIADA OFERTY DLA WEGAN? I NIE SZANUJE KLIENTÓW

Gdy kilka dni temu wybuchła afera związana ze skórzaną kosmetyczką Sylveco nawet nie myślałam, że jakakolwiek firma może zatrudniać takich Januszy marketingu (nie obrażając żadnego Janusza).
Nawet bym się nie zainteresowała tą sprawą, gdyby firma na, w większości, merytoryczne i spokojne komentarze wegan odpowiadała w miły i przyjazny sposób.



Mój wpis na facebooku miał jedynie zwrócić uwagę na bardzo niespójny przekaz firmy. Bo wydaje mi się, że wspieranie rzeźni nie ma nic wspólnego z ekologią i naturą (w końcu Firma SYLVECO to polski producent kosmetyków naturalnych, powstających z pasji i fascynacji bogactwem otaczającej nas przyrody. Naszą misją jest promowanie życia w zgodzie z naturą, poprzez tworzenie przyjaznych dla człowieka i środowiska naturalnych kosmetyków )?
Hodowla przemysłowa negatywnie wpływa na zmiany klimatyczne, degradację gleby, zanieczyszczenia powietrza i wody oraz utratę bioróżnorodności. Dodatkowo w czasie garbowania i farbowania skóry marnuje się kolejne litry wody i używa toksycznych substancji chemicznych.

Nasze marki – SYLVECO, SYLVECO dla dzieci, BIOLAVEN oraz VIANEK stworzone zostały z myślą o świadomych, wymagających klientach - klienci firmy pokazali w komentarzach, że są ŚWIADOMYMI konsumentami i że naturalna, farbowana skóra ekologiczna według nich nie jest. W tym przypadku, w mojej opinii, marka dała popis ignorancji.

Kolejnym aspektem sprawy są według mnie wyjątkowo chamskie i żałosne odpowiedzi na komentarze klientów. Tak analizując na chłodno mogę stwierdzić, że nawet te ich "przeprosiny" nie odniosły się do całej sprawy. Przeprosili za kosmetyczkę - ok (chociaż ona w tej sprawie była najmniejszym problemem), ale za swoje zachowanie - nie, w dodatku oni chyba cały czas nie rozumieją na czym polega profesjonalna obsługa. To KLIENT wydaje na ich produkty PIENIĄDZE i ma prawo oczekiwać SZACUNKU. Ja naprawdę w tym wykasowanym poście nie widziałam masowych ataków wegeterrorystów, komentarze były w większości merytoryczne i spokojne. To osoby, które Google wiąże z firmą zachowywały się poniżej jakiegokolwiek poziomu. 
Te ich komentarze o skórzanych butach, karmieniu kotów, Zarze, bojkotowaniu mamy, która je mięso i oczywiście ABORCJI możecie poczytać u mnie na Facebooku lub na Instagramie Sylveco. 
Zresztą teraz na insta firma robi z siebie ofiary okropnych wegan. Ehh...

I tak naprawdę ta sprawa byłaby tylko wyjątkowo żenującą wpadką wizerunkową gdyby nie to, że firma bardzo długo brnęła w to, że nie ma oferty dla wegan (chociaż na instagramie tagi #wegańskie się u nich pojawiały) i w komentarzu nie napisała, że w składzie ich kosmetyków znajdują się M.IN lanolina, wosk pszczeli i miód. Słownik języka polskiego PWN podaje, że "m.in" jest skrótem od "między innymi" (definicja: wyrażenie informujące o tym, że oprócz wymienionych rzeczy, osób, sytuacji itp. istnieją też inne, odnoszące się do tego, o czym mowa). Według mnie taka deklaracja może oznaczać, że w tych kosmetykach są jeszcze jakieś inne składniki odzwierzęce. Może firma napisze jakie. Na przykład składnik "substancje zapachowe ( INCI: Parfum)" może być mieszaniną różnych surowców, nie tylko roślinnych. Dodatkowo, głos zabrała pewna pani, która wg. Linkedin przez 5 lat pracowała w Sylveco i w internecie zasłynęła noszeniem ziemniaków w torebce Wittchen.  W komentarzu stwierdziła, że "Sylveco nigdzie nie deklarowało veganiznu". Myślę, że pracownicy mają większą wiedzę o procesie produkcyjnym niż konsumenci.
W listopadzie 2016 roku dostałam od firmy listę wegańskich produktów, ale jeżeli pracownicy firmy nie znają nawet definicji weganizmu - zaczynam wątpić w jej prawdziwość. Chciałabym wiedzieć jaka jest prawda, bo już nie wiem w co wierzyć.

Nie namawiam nikogo do bojkotu - chcę tylko zwrócić uwagę na to, jak ta firma odnosi się do części swoich klientów. Dla mnie obsługa jest bardzo ważna, sama przez kilka lat pracowałam w tej branży i takie zachowanie uważam za naganne. Może i post zniknął z fp firmy, ale osoby z nią związane zaczęły idiotyczne ataki u mnie na fanpage. Nie wiem, czy zdają sobie sprawę z tego, że przez google bardzo łatwo można ich połączyć z Sylveco. Na początku takich trolli blokowałam, ale stwierdziłam, że to nie ma sensu - niech wszyscy to zobaczą.

Jak widać w innych wpisach na blogu - o kosmetykach Sylveco, Vianek i Biolaven nigdy nic złego nie napisałam, wręcz je zachwalałam nie tylko tutaj, ale także na forum. Mam nawet robocze wersje recenzji kilku innych produktów, ale ich nie opublikuję. Nie widzę sensu w promowaniu firmy, która NIE SZANUJE swoich klientów, którzy wydają na te kosmetyki niemałe PIENIĄDZE.

Bo tak naprawdę w tej aferze nie chodzi nawet o tę kosmetyczkę, dla mnie gorsze jest podejście  firmy do klientów.
Przynajmniej ta sytuacja skłoniła mnie do zainteresowania się bardziej ETYCZNYMI firmami. 

Wszystkim firmom bardzo polecam stronę czaplicka.eu, która może nauczy ich obsługi klienta.
Gdyby od razu pojawił się taki komentarz jak wczoraj wieczorem - sprawy by nie było.

Bardzo też chciałabym wiedzieć, jakie jeszcze składniki w kosmetykach Sylveco są odzwierzęce.

Co myślicie o tej sprawie?

Miłego dnia!
Ewa 


Tekst powstał na bazie screenów, do których maiłam dostęp. 

23 komentarze:

  1. Od jakiegoś czasu myślałam o tym, żeby zamienić większość moich kosmetyków na te z Sylveco, byłam bardzo optymistycznie do tych zmian nastawiona, ale po całej tej sprawie chyba sobie podaruję. Skoro Sylveco w jednym komentarzu stwierdziło, że nie ma kosmetyków wegańskich, to znaczy, że nie mam czego tam szukać ;)

    Przy okazji dzisiaj udało mi się znaleźć tę firmę: http://bioika.pl/pl/c/DR.KONOPKA/406/3
    Tu przynajmniej jest potwierdzenie certyfikatem, chociaż zastanawia mnie zdanie: "W swoim składzie zawiera 98% składników pochodzenia roślinnego."
    Mniemam, że pozostałe 2% to składniki syntetyczne, skoro jest certyfikat Vegan, ale jednak wolę się upewnić :)
    http://www.helfy.pl/kosmetyki/wlosy/szampony/drkonopka-odzywczy-szampon-do-wlosow-500-ml

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety mam teraz bardzo dużo kosmetyków z tej firmy w domu...
      Szczerze mówiąc nie wiem jak jest z firmą Konopka, nie widziałam nigdzie ich pełnego oświadczenia w sprawie testów. Certyfikat Vegan Society ma też bardzo niepewna firma Original Source...
      Ale widziałam te kosmetyki w sklepach internetowych i wydają się ciekawe. Jak znajdę gdzieś adres email do producenta i trochę wolnego czasu, wyślę im deklarację.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo :)
      http://www.eurobiolab.com/
      Udało mi się znaleźć stronę producenta, ma też m.in. kosmetyki Natura Sibrica, Babuszki Agafii.
      Certyfikatów mają całkiem sporo, ale właśnie, pytanie, czy mają one pokrycie, czy po prostu są wykupione.
      Mogę sama napisać, tylko gdyby ktoś mógł mi podpowiedzieć o co powinnam dokładnie zapytać, z przetłumaczeniem na angielski jakoś sobie poradzę, zawsze można wspomóc się słownikiem;)

      Usuń
    3. Jeśli to jest producent Agafii i tych innych "syberyjskich cudów" szczerze wątpię, że jest CF. W grupie kosmetycznej kilka miesięcy temu była na ten temat duża dyskusja i z tego co pamiętam wniosek był taki, że ta firma jest co najmniej niepewna. Postaram się tam napisać, ale oni mają składniki rosyjskie, a tam nie ma jasnych regulacji dot. testów :)

      Usuń
    4. Właśnie poszukałam na grupie na fb i tam wymieniany był producent Pierwoje Reszenie, rosyjska. Teraz natomiast jest Eurobio Lab i kręci się wokół krajów skandynawskich.
      Pytanie, czy to tylko kosmetyczna zmiana u producenta, żeby nie być kojarzonym z Rosją, czy faktyczna zmiana i to już inny producent :/

      Usuń
    5. W grupie Kosmetyki Naturalne i Organiczne i na kilku stronach internetowych znalazłam informację o tym, że Eurobio Lab robi te kosmetyki na licencji Perwoje Resenije. Z licencją idą powiązania finansowe. Jak skończę tłumaczyć pytania na angielski (mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu) wyślę im maila :)

      Usuń
    6. Wielka jesteś, nawet nie wiedziałabym gdzie szukać dodatkowych informacji.
      Czekam jak się rozwinie sprawa :)

      Usuń
  2. firma GOSH ma w ofercie kosmetyki wegańskie i niewegańskie ma takze
    pedzlee z syntetycznego i naturalnego włosia.. co w tym dziwnego że
    firma nieweganska robi takie prezenty tez jestem weganka, tzn. nie jem
    miesa, patrzę na składy kosmetyków ale bez przesady, poczytaj sobie
    http://www.kocieuszy.pl/2014/12/dlaczego-warto-uzywac-weganskich.html?m=1
    dla nmnie kocie uszy to najczeęsciej czytany blog wegańki postu na fb
    nie widziałam ale zagladam na instargram i troche mnie dziwi to co
    napisałaś o wspieraniu rzeźni, chyba za daleko wysuniete wnioski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firma Gosh nigdy nie podkreślała na każdym kroku, że jest naturalna, ekologiczna itd.
      Ja używam kosmetyków firm niewegańskich, kosmetyki Sylveco na blogu zawsze zachwalałam. Jak już pisałam: Bo tak naprawdę w tej aferze nie chodzi nawet o tę kosmetyczkę, dla mnie gorsze jest podejście firmy do klientów.

      Usuń
  3. To mnie ręka boska dobrze trzymała od tej firmy - co nie ruszę to ich produktów to uczulenie i zawsze ogólnie byłam na nie widząc tę firmę, wręcz jej kultu nie rozumiałam. W moich oczach firma jeszcze bardziej podkopała swoją wiarygodność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się dziwne wydało jak nagle dużo znanych Youtuberek zaczęło tą firmę wychwalać.

      Usuń
    2. Ja też wychwalałam, bo same kosmetyki jak na swoją cenę są bardzo dobre, ale jeśli nie mają dla mnie oferty to ok :(

      Usuń
  4. tak trochę śmiech na sali... szkoda, bo ja akurat lubię ich produkty :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo brzydko się pracownicy firmy zachowali. Oczywiście w grę weszła stara śpiewka pt. "Ci straszni, atakujący nas weganie", podczas gdy było dokładnie odwrotnie i to głównie ze strony Sylveco były ataki. Argumentacja na poziomie 0. A wystarczyłoby przyznanie się do błędu i obietnica zachowania większej rozwagi na przyszłość. Tylko tyle...

    OdpowiedzUsuń
  6. Sylwia Lampa6 marca 2017 05:03

    Niestety firma źle wypadła na tle tej całej sprawy.... porażka i żenada

    OdpowiedzUsuń
  7. zauważyłam,że ludzie kompletnie nie mają pojęcia o co chodzi w weganiźmie. Zawsze próbują usprawiedliwiać noszenie skór, skórzanych akcesoriów tym, że to odpad, że przecież to naturalne, ekologiczne. Albo zupa na mięsie, kościach, "ale przecież nie wleję ci mięska, tylko samą zupkę".

    W ogóle mnie to irytuje. Irytuje mnie tym bardziej, że jeśli ja mówię, że czegoś nie uznaję i nie popieram, to w kontrataku jest stado, które próbuje mi wmówić irracjonalność tego, co robię.

    Widać poziom wiedzy i wątpliwą inteligencję firmy. To jest Polska mentalność właśnie. Widać to na fanpageach innych firm, gdzie ludziom wciska się taki kit, że głowa puchnie, a fanatyczni fani podniecają się każdą kupą, którą oferuje firma, bo to "dobra marka", unikatowa, bądż naturalna...

    Sylveco nie ma pojęcia co kryje się pod pojęciem weganizmu i po prostu nieświadomie, bąź świadomie oszukuje klientów. Kolejna grupa ignorantów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się ze wszystkim :) Dlatego właśnie ja już nie jestem pewna żadnego kosmetyku tej firmy...

      Usuń
  8. Żenada. Więcej nic od nich nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmmm jestem zaskoczona, jak wszyscy tutaj, poziomem nonszalancji i lekceważenia, jakie Sylveco zaserwowało swoim klientom.Jakby chcieli napisać "ale o co chodzi?". A stosowanie słów typu "gównoburza" - czy tam zatrudniają nieletnią gimbazę do PR-u???? (nie chcę obrazić chodzących do gimnazjów). Bardzo słaby przekaz wizerunkowy, bardzo słaby.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sylveco ma rację. Dodawało hashtagi wegańskie tam, gdzie skład danego produktu taki był, ale nie deklarowali nigdzie, że w ich ofercie są tylko takie produkty.
    Ja tam jestem zadowolona z kosmetyków tej firmy, nowej kosmetyczki. Skoro i tak jem schabowego na obiad, to czemu skóra z teh samej świnki miałaby się zmarnować? ;) Jak komuś to nie pasuje to niech nie kupuje ich produktów zamiast bojkotować firmę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę przeczytać cały post - "Bo tak naprawdę w tej aferze nie chodzi nawet o tę kosmetyczkę, dla mnie gorsze jest podejście firmy do klientów." Nie każdy chce się dokładać do wypłaty takim pracownikom i dyrektorom firmy

      Usuń